PL EN DE FR ES IT PT RU JA ZH NL UK TR KO CS SV AR VI FA ID HU RO NO FI

Electro Body

Electro Body
Producent

xLand

Wydawca

xLand

Dystrybutor

Am.Płn.: Epic MegaGames
PL: IPS Computer Group
[1]

Projektant

Maciej Miąsik
Janusz Pelc

Główny programista

Maciej Miąsik
Janusz Pelc

Kompozytor

Daniel Kleczyński

Data wydania

21 lutego 1992[2]

Gatunek

komputerowa gra platformowa, komputerowa gra labiryntowa[3]

Wymagania sprzętowe
Platforma

DOS

Nośniki

dyskietka

Kontrolery

dżojstik, klawiatura

Electro Bodykomputerowa gra platformowa wydana w Polsce w 1992 roku na platformę DOS przez studio xLand.[1] Na rynek amerykański gra została wprowadzona przez Epic MegaGames w 1993 roku jako Electro Man z trybem graficznym ograniczonym wyłącznie do kart VGA i bez zabezpieczenia przed kopiowaniem.

Autorami Electro Body byli Maciej Miąsik oraz Janusz Pelc – współwłaściciele firmy xLand, rzeszowscy programiści i twórcy gier komputerowych pracujący wówczas w Krakowie. W tworzeniu gry brali udział także producent Marek Kubowicz oraz twórca muzyki Daniel Kleczyński.

Electro Body uważana jest za pierwszą profesjonalnie wydaną polską grę na komputery PC[3]; zdobyła ona dużą popularność w Polsce i doczekała się wydania za granicą przez dużego dystrybutora[4]. W wiele lat po wydaniu określano ją mianem „kultowej”[5]. Od 2006 roku dostępna jest jako freeware[6].

W 2014 roku, z okazji 22-lecia gry, Electro Body została wydana w limitowanej edycji kolekcjonerskiej przez firmę IQ Publishing; do gry dołączona była płyta z muzyką oraz numerowany certyfikat[4][7].

Rozgrywka

Akcja Electro Body rozgrywa się w przyszłości. Główny bohater, o imieniu Jacek, przeżywa najazd Obcych na bazę kosmiczną, podczas którego ponoszą śmierć jego bliscy. Zamierzając dokonać zemsty na agresorach, powraca do podbitej bazy jako cyborg wyposażony w nowoczesne uzbrojenie, aby odbić ją z rąk najeźdźców[8].

Gra podzielona jest na szereg poziomów, a na każdym z nich celem jest odnalezienie trzech układów elektronicznych i wykorzystanie ich do aktywacji dużego teleportera służącego do przejścia na następny poziom. W oryginalnej wersji gry po ukończeniu każdego poziomu pojawia się zabezpieczenie przed piractwem – aby przejść dalej, należy podać literę znajdującą się na danej pozycji w instrukcji[9].

Baza pełna jest niebezpieczeństw, takich jak roboty obronne czy działka strażnicze. Kontakt z wystrzeliwanymi przez nie pociskami powoduje śmierć bohatera. Każdy poziom zawiera szereg punktów kontrolnych; po śmierci bohater pojawia się ponownie przy ostatnim dotkniętym punkcie kontrolnym. W bazie porozmieszczane są też teleportery, przenoszące bohatera w inne miejsce poziomu[8][10].

Do walki służy bohaterowi gry karabin, którego siła rażenia zwiększana jest przez zbieranie specjalnych bateryjek. Wskaźnik w prawym dolnym rogu ekranu pokazuje moc karabinu; im bardziej wypełniony wskaźnik, tym potężniejsze są wystrzeliwane pociski. Jednak karabin ma ograniczoną ilość amunicji – po wyczerpaniu się pocisków jego moc spada o kolejny stopień. Ponadto im wyższa siła rażenia karabinu, tym bardziej rozgrzewa się on przy każdym strzale – zmusza to do czekania na ochłodzenie się broni i ogranicza jej szybkostrzelność. Dotknięcie punktu kontrolnego powoduje spadek mocy rażenia broni z powrotem do zera[8][10].

Produkcja

Według wspomnień Macieja Miąsika gra powstała z inicjatywy Marka Kubowicza, założyciela xLandu, który zaproponował Miąsikowi i Januszowi Pelcowi stworzenie pierwszej gry dla jego firmy. Produkcja całej gry trwała 9 miesięcy[11]. Pelc i Miąsik wspólnie zaprojektowali i zaprogramowali grę, stworzyli także jej grafikę. Ponieważ autorzy mieli trudności z narysowaniem twarzy głównego bohatera, postanowili dodać mu hełm całkowicie zakrywający twarz[2]. Tytuł gry zainspirowany został gatunkiem muzycznym electronic body music; gatunek ten posłużył także za wzór dla oprawy muzycznej gry, stworzonej przez Daniela Kleczyńskiego[12].

Electro Body została wydana w sposób profesjonalny, na wzór gier zachodnich; w pudełku znalazła się instrukcja, kartka z opisem klawiszy sterujących[10] oraz kaseta magnetofonowa, na której nagrano muzykę z gry, dzięki czemu także gracze bez kart dźwiękowych mogli się cieszyć oprawą muzyczną. W ówczesnych warunkach przygotowanie opakowań nie było prostą sprawą; pudełka były ręcznie foliowane za pomocą kuchennej zgrzewarki i tostera. Tył pudełka ozdabiały obrazki z gry zrobione za pomocą aparatu fotograficznego. Firma xLand przygotowała też mające promować grę plakaty i reklamy radiowe[3][2].

W polskim wydaniu Electro Body odznaczała się niewielkimi wymaganiami sprzętowymi: działała na każdej wówczas dostępnej karcie graficznej – od starego Herculesa po karty VGA, a ponadto współpracowała z rozmaitymi urządzeniami dźwiękowymi, takimi jak Sound Blaster, PC Speaker czy Covox[3]. Gra ukazała się także w specjalnym wydaniu z dołączonym gotowym przetwornikiem Covox[13].

Autorzy Electro Body, mając nadzieję na jej wydanie na Zachodzie, wysłali pocztą dyskietki z grą do siedziby Epic MegaGames. Firma wyraziła zainteresowanie i przedstawiciele xLand spotkali się w Rotterdamie z Markiem Reinem. W wyniku negocjacji grę wydano na Zachodzie pod nazwą Electro Man. W tej wersji gry dokonano kilku zmian: m.in. usunięto zabezpieczenia antypirackie, a jedynym obsługiwanym trybem graficznym było VGA[2].

Firma xLand planowała stworzenie drugiej części gry; Electro Body 2 miała zawierać m.in. sprite’y przygotowane za pomocą programów do tworzenia grafiki 3D. Według opisu Macieja Miąsika gra miała być „militarną platformówką 2D, opartą o nowy silnik pozwalający na wielopłaszczyznowy (do 9 planów) scrolling równoległy i fajne efekty”. Ostatecznie jednak Electro Body 2 nie powstała[2][14].

Odbiór gry

 Odbiór gry
Recenzje
Publikacja Ocena
Top Secret 3/5[13]
PC Player 46/100[15]
PC Joker 28%[16]


Electro Body spotkała się w Polsce z pozytywnym przyjęciem i wysokimi ocenami. Redaktor czasopisma „Top Secret” przyznał grze ocenę 3/5, chwaląc grafikę i muzykę. Nazwał ją „najlepszą, jak dotąd, polską grą na PC-ta”[13]. W czasopiśmie „PC World Komputer” pochwalono „opakowanie, którego nie powstydziłaby się żadna zachodnia firma”, a szatę graficzną określono jako „wspaniałą”[10]. Jacek Maciejewski z pisma „PC Magazine Po Polsku” również pozytywnie wyraził się o grafice i udźwiękowieniu w Electro Body i zaliczył ją do gier „na dosyć wysokim poziomie”, krytykując jedynie męczące zabezpieczenia przed piratami[9]. Recenzent „Świata Gier Komputerowych” uznał, że gra „dobrze świadczy o stanie polskiej sztuki programowania”[8].

Opinie zagranicznych recenzentów były bardziej mieszane. Redaktor niemieckiego czasopisma „PC Games” uznał, że gra dorównuje klasą produkcjom firmy Apogee Software i wyraził się pozytywnie o jakości grafiki[17]. Jednak recenzent pisma „PC Player” ocenił grę nisko, krytykując sterowanie i brak przewijania ekranu[15]. Redaktor czasopisma „PC Joker” także ujemnie ocenił sterowanie, ponadto krytykując jakość grafiki i animacji; gra jako całość otrzymała ocenę 28% na 100% możliwych[16].

Po latach Electro Body była uważana za istotną w historii polskich gier komputerowych; publicysta serwisu GameZilla.pl określił ją jako „pierwszy poważny podryg polskich twórców gier”[4]. Bartłomiej Kluska, publicysta piszący o historii polskich gier, uznał ją za pierwszą poważną polską produkcję na komputer PC i dobrze oceniał jej grafikę oraz „dbałość o detale”[18].

W 2014 roku polski serwis internetowy 1ndie World, poświęcony niezależnym grom komputerowym, ogłosił konkurs o nazwie „The Jam” na stworzenie gry inspirowanej Electro Body. Nagrodą w konkursie była m.in. promocja reklamowa zwycięskiej gry, sponsorowana przez serwis Gry-Online[19]. Zwycięzcą konkursu została gra Ego Protocol[20].

Ciekawostki

Dźwiękowe efekty specjalne w grze zostały zsamplowane z różnych utworów muzycznych, mających związki z gatunkiem electronic body music:

Przypisy

  1. a b Electro Body. „Bajtek”. 11/92 (87), s. 43, listopad 1992. Spółdzielnia "Bajtek". ISSN 0860-1674. [dostęp 2026-01-18]. 
  2. a b c d e Marcin Kosman: Nie tylko Wiedźmin: Historia polskich gier komputerowych. Warszawa: Wydawnictwo Open Beta, 2015, s. 81-84. ISBN 978-83-941625-0-4.
  3. a b c d Bartłomiej Kluska, Mariusz Rozwadowski: Bajty polskie. Wyd. 1. Łódź: Wydawnictwo Orka, 2011, s. 152-153. ISBN 978-83-927229-1-5.
  4. a b c Bartłomiej Siejak: Electro Body ma już 20 lat. GameZilla.pl, 21 lutego 2012. [dostęp 2015-08-12].
  5. Jerzy Łabuda: Gry to coś więcej niż biznes. Forbes, 26 czerwca 2012. [dostęp 2015-08-05]. [zarchiwizowane z tego adresu (2015-11-25)].
  6. Maciej Miąsik: Moje gry dla każdego. Miasik.net, 25 czerwca 2006. [dostęp 2015-09-10].
  7. Paweł Kamiński: Chcecie postawić Electro Body na półce? Jest okazja. polygamia, 2014-10-24. [dostęp 2015-09-22]. [zarchiwizowane z tego adresu (2015-09-23)]. (pol.).
  8. a b c d Piotr Orcholski. Electro Body. „Świat Gier Komputerowych”. 11-12/1993. s. 54-55. ISSN 1230-4271. 
  9. a b Jacek Maciejewski. Electro Body i Heartlight PC. „PC Magazine Po Polsku”, s. 110, wrzesień 1993. ISSN 1230-4271. 
  10. a b c d „A.P.”. Elektryczny człowiek. „PC World Komputer”. 7/1992. s. 59. ISSN 0860-2514. 
  11. Maciej Miąsik: 20 lat Electro Body. Miasik.net, 21 lutego 2012. [dostęp 2015-09-10].
  12. Maciej Miąsik: Moje gry – muzyka. Miasik.net, 20 lutego 2009. [dostęp 2015-09-10].
  13. a b c Piotr Liszewski. Electro Body. „Top Secret”, lipiec 1992. ISSN 0867-8480. 
  14. Michał Galiński: Wywiad z Maciejem Miąsikiem. Galu.info. [dostęp 2015-09-13].
  15. a b Electro Body. „PC Player”. 8/93. s. 83. (niem.). 
  16. a b Electro Body. „PC Joker”, s. 58-60, listopad 1993. (niem.). 
  17. Electro Body. „PC Games”. s. 79. (niem.). 
  18. Bartłomiej Kluska: Historia polskich gier w 15 obrazkach. Polygamia.pl, 1 czerwca 2010. [dostęp 2015-09-13].
  19. The Jam – weź udział w konkursie na grę inspirowaną Electro Body i rozpocznij karierę dewelopera. Gry-Online, 27 czerwca 2014. [dostęp 2015-08-30].
  20. Jakub Mirowski: Czas indyków – najciekawsze gry niezależne z Digital Dragons 2015. Gry-Online, 28 maja 2015. [dostęp 2015-08-30].
  21. Electroman. MobyGames. [dostęp 2025-10-05].